Pseudonimy sceniczne
Imiona dobierane do słuchania, a nie czytania — aktorzy, muzycy, postaci publiczne. Tabela dźwiękowa jest czuła na wersję słyszaną.
Wiedza / Systemy
Starszy niż pitagorejski, zakorzeniony w Babilonie, uporządkowany według dźwięku, a nie pisowni. Dlaczego Cheiro go preferował i czego nadal może nauczyć współczesnego czytelnika.
System chaldejski jest starszą z dwóch głównych tradycji współczesnej numerologii. Jego korzenie tkwią w praktyce babilońskiej i sumeryjskiej i — choć schludna opowieść o pochodzeniu, którą czasem czyta się w popularnych książkach, jest przesadą — wydaje się, że czerpie z tego samego mezopotamskiego założenia, które dało nam zodiak, siedmiodniowy tydzień i arytmetykę sześćdziesiątkową: że liczby to sposób, w jaki kosmos rozmawia ze sobą. Zanim greccy myśliciele jak Pitagoras zaczęli wyjeżdżać i przywozić idee, chaldejscy kapłani pracowali z odpowiedniościami litera-liczba już od stuleci.
Powód, dla którego większość współczesnych anglosaskich książek używa pitagorejskiej, a nie chaldejskiej, jest wygoda. Tabela pitagorejska jest regularna: A to jeden, B to dwa, cyfry zataczają koło czysto co dziewięć liter. Każdy nauczy się jej w popołudnie. Tabela chaldejska jest nieregularna: litery grupuje się według podobieństwa fonetycznego, a nie pozycji alfabetycznej, i są w niej luki. Nauka zajmuje więcej czasu. Ale nieregularności nie są arbitralne — kodują starsze przekonanie, że imię się słyszy, a nie literuje, i że zapis imienia alfabetem łacińskim jest faktem stosunkowo niedawnym i nieco przypadkowym.
Jest to interpretacyjne, nie prorocze — tak samo jak pitagorejskie. Soczewka chaldejska nie obiecuje, że odsłoni ukryte przeznaczenie. Obiecuje inny kąt na ten sam charakter.
Liczą się dwie różnice. Po pierwsze, chaldejski używa tylko cyfr od jednego do ośmiu. Dziewiątka w systemie istnieje, ale traktowana jest jako święta — liczba zarezerwowana dla boskości — i nigdy nie jest przypisana literze bezpośrednio. Imię może zsumować się do dziewiątki w końcowej redukcji, w którym to przypadku czyta się ją ze szczególną powagą, ale żadna pojedyncza litera nie wnosi dziewiątki do sumy.
Po drugie, przypisania liter odbywają się według rodziny fonetycznej, a nie kolejności alfabetycznej. Litery A, I, J, Q i Y — dość różne na oko, ale spokrewnione w starszej praktyce mówionej — wszystkie niosą wartość jeden. B, K i R niosą dwa. C, G, L i S — trzy. D, M i T — cztery. E, H i N — pięć. U, V i W — sześć. O i Z — siedem. F i P — osiem. Grupowania pochodzą ze starszych alfabetów semickich i ze sposobu, w jaki dźwięki zostały oddane w grece, a potem w łacinie stulecia temu. Współczesny chaldejski numerolog czasem dostosuje tabelę do mówionej formy nietypowego imienia.
W rezultacie to samo imię zwykle daje inny wynik w chaldejskim niż w pitagorejskim. Żaden nie jest błędny; to różne soczewki. Uczciwa odpowiedź na pytanie "który jest słuszny?" brzmi: pytanie jest źle postawione. Pożyteczniejsze pytanie brzmi: w którym systemie został przeszkolony praktyk, którego czytasz — bo słownik interpretacyjny każdej tradycji jest związany z jej arytmetyką, a mieszanie ich daje zamęt.
Gdzie chaldejski wciąż prowadzi
Jeśli wybierasz system do konkretnego użytku, oto miejsca, w których chaldejski zwykle wygrywa.
Imiona dobierane do słuchania, a nie czytania — aktorzy, muzycy, postaci publiczne. Tabela dźwiękowa jest czuła na wersję słyszaną.
Imiona transliterowane na alfabet łaciński z innego pisma — arabskiego, greckiego, cyrylicy. Tabela pitagorejska czyta pisownię; chaldejska czyta leżący pod nią dźwięk.
Jeśli twoją biblioteką są książki Cheiro — Cheiro's Book of Numbers, Cheiro's Language of the Hand — użyj jego systemu. Te dwie tradycje są zaprojektowane do wspólnego czytania.
Tradycja chaldejska wróciła do anglosaskiego druku w dużej mierze za sprawą jednego człowieka. Hrabia Louis Hamon, urodzony w Irlandii w 1866 i zmarły w Hollywood w 1936, pracował pod scenicznym pseudonimem Cheiro i stał się najsłynniejszym czytającym późnej epoki wiktoriańskiej i edwardiańskiej. Czytał dla króla Edwarda VII, Marka Twaina, Oscara Wilde'a, Sarah Bernhardt i Maty Hari. Jego książka Cheiro's Book of Numbers, wydana po raz pierwszy w 1926, jest nadal w druku i nadal daje się czytać.
Cheiro nauczył się systemu chaldejskiego, jak sam twierdził, od nauczyciela w Indiach i pracował w nim wyłącznie do końca życia. Twierdził, że przewidział śmierć króla Edwarda VII i zamach na cara Mikołaja II, choć odpowiednie listy zostały opublikowane już po wydarzeniach. Przyjmuj przepowiednie z przymrużeniem oka; opisowe odczyty traktuj poważniej. Są ostre i się trzymają.
Jeśli czytasz Cheiro i chcesz przetestować jego metodę, oblicz własne imię według jego tabeli i odczytaj wynik w jego książce. Jeśli opis jest dla ciebie rozpoznawalny, system robi swoją robotę. Jeśli czujesz, że odczyt jest mniej ostry niż pitagorejski, nie wpadaj w panikę — systemy pasują do różnych czytelników i różnych imion. Chodzi nie o to, który jest słuszny, lecz który jest dla ciebie użyteczny.
Spróbuj
Jeśli masz dziesięć minut, oblicz swoje pełne imię w pitagorejskim i w chaldejskim. Różnica między dwoma odczytami jest często ciekawsza niż którykolwiek z nich z osobna.
Czytaj dalej
Druga główna tradycja. Regularna, łatwa do nauczenia, podstawa większości współczesnych anglosaskich książek.
Hebrajska kuzynka numerologii. Odpowiedniości litera-liczba w Drzewie Życia i dwadzieścia dwie ścieżki.
Życie i twórczość Cheiro obok innych wielkich postaci, które ukształtowały to, co dziś jest w druku.